|
Wspomnienia z Bieszczad
Od 24 do 26 maja
2012 roku prawie siedemdziesięcioro uczniów ze szkoły
podstawowej i gimnazjum brało udział w wycieczce w Bieszczady.
Pierwszego dnia
zwiedzaliśmy Muzeum Budownictwa Lądowego w Sanoku. Podczas
dwugodzinnego spaceru po jednym z największych w Polsce
skansenów przewodnicy pokazali nam, jak dawniej mieszkali i czym
się zajmowali mieszkańcy wsi. Odwiedziliśmy również dawną
szkołę, gdzie nasi rówieśnicy z XIX wieku zdobywali podstawowe
umiejętności czytania i pisania.
Po długiej podróży
serdecznie powitali nas gospodarze schroniska młodzieżowego w
Jabłonkach. Po obiadokolacji i zakwaterowaniu przyszedł wreszcie
czas na upragniony odpoczynek.
Drugiego dnia tuż po
śniadaniu wyruszyliśmy w góry pod kierownictwem przewodnika.
Naszym celem była Połonina Wetlińska – jeden z
najpopularniejszych szczytów w Bieszczadach. Po prawie
półtoragodzinnej wspinaczce około południa dotarliśmy na szczyt.
W schronisku na szczycie podziwialiśmy piękne widoki
rozciągające się na Bieszczady, zjedliśmy drugie śniadanie i po
zrobieniu wspólnego zdjęcia wyruszyliśmy w drogę powrotną.
Kolejnym miejscem, które mieliśmy tego dnia zobaczyć, była
zapora wodna w Solinie, o której przewodnik odpowiedział nam,
gdy znajdowaliśmy się na samym jej środku.
Osiemdziesięciometrowa zapora skutecznie, jak się przekonaliśmy,
zatrzymuje sześćdziesięciometrową wodę, a jej spiętrzenie
wykorzystuje się do wytwarzania prądu w elektrowni wodnej. Sam
zbiornik stanowi wyjątkowe miejsce rekreacyjne dla turystów
chcących wypocząć nad wodą. Po krótkiej przerwie na pamiątkowe
zakupy powróciliśmy do schroniska, gdzie już czekała na nas
obiadokolacja.
Po posiłku pan
Maciej, gospodarz schroniska, z zamiłowania fotograf,
zaprezentował nam swoje zdjęcia z cyklu „Cztery pory roku w
Bieszczadach”. Z zapartym tchem oglądaliśmy zdjęcia i
słuchaliśmy opowieści pana Maćka o tym, co pokazywał na
zdjęciach i jak powstawały poszczególne obrazy.
Dopełnieniem tego
dnia była wspólna zabawa na boiskach przy schronisku. Graliśmy w
siatkówkę, piłkę nożną i tenisa stołowego. Na koniec w
rozpalonym przez chłopców ognisku, upiekliśmy kiełbasę. Tak
upłynął drugi dzień naszej wyprawy. Zmęczeni i pełni wrażeń
udaliśmy się w końcu na upragniony odpoczynek.
Ostatniego dnia, w
sobotę, już od wczesnych godzin rannych w całym schronisku
panowała atmosfera pracy i rywalizacji. Panie Ala i Justyna
każdego ranka sprawdzały czystość w pokojach. To właśnie w
sobotę rano miał rozstrzygnąć się konkurs na najczystszy pokój.
Nagrodą miała być darmowa wizyta w McDonald’s. Jury stanęło
przed olbrzymim wyzwaniem, okazało się bowiem, że wszyscy
uczestnicy wycieczki bardzo sumiennie wywiązali się ze
zobowiązań konkursowych, dlatego postanowiono, że wszyscy będą
mogli zjeść w restauracji McDonald’s darmowy posiłek.
Po rozstrzygnięciu
konkursu i pożegnaniu z gospodarzami w Jabłonkach, udaliśmy się
w drogę powrotną. Przed nami był jeszcze jeden, ale jakże
wyjątkowy przystanek. W południe odwiedziliśmy zamek w
Krasiczynie. Historię zamku i przyzamkowego parku przybliżyła
nam przewodniczka. Poznaliśmy komnaty i tajemne przejścia oraz
lochy z salami tortur zamku, którego ostatnimi właścicielami
byli Sapiehowie, rodzice księcia Adama Sapiehy – kardynała,
który wyświęcił na kapłana Karola Wojtyłę.
W drodze powrotnej
przyszedł czas na obiecaną nagrodę w rzeszowskim McDonald’s.
Wreszcie około dwudziestej pierwszej wróciliśmy do Oblęgorka,
gdzie czekali na nas stęsknieni rodzice. Zmęczeni, ale pełni
wrażeń i szczęśliwi, powitaliśmy nasze mamy uściskami i
serdecznymi życzeniami z okazji Dnia Matki.
Wycieczką opiekowali
się: p. Justyna Pater, p. Alicja Gozdek, p. Błażej Bujała.
Głównym organizatorem i kierownikiem wyjazdu był natomiast p.
Zbigniew Wójcik – autor powyższego sprawozdania.
Osoba odpowiedzialna za treść: mgr Zbigniew Wójcik
|